Witam Was!
Trochę czasu nie pisałam, ale musiałam ogarnąć życie, szkołę i brak internetu uniemożliwił mi pisanie.
Ostatni miesiąc minął nawet nie wiem kiedy i takim sposobem zostały dwa miesiące do końca roku. Czyli tylko dwa miesiące żeby poprawić oceny. Musze poprawić jak chce jechać do mojej przyjaciółki Kasi.
Nigdy jej nie widziałam i bardzo mi na tym zależy...
Mniejsza.
Jak tam przygotowania do świąt?
Ja od dzisiaj mam wolne i siedzę z chorym bratem w domu. Nie jest lekko, bo ma 2 lata i trzeba non stop go czymś zajmować.
Dam radę.
Na święta wyjeżdżam do rodziny mojego ojczyma.
W sobotę jadę i w poniedziałek wracam. Będzie super.. Może.
Jedna rzecz na pewno jest super. Będę w tym miejscu gdzie byłam na pierwszym koncercie. Tyle wspomnień.
Wracając do tematu świąt.
W tym roku ich w ogóle nie czuję, bo nic się na nie nie robi. Jedyne co to zostały wymyte okna.
Zresztą jeju znowu święta....
Po tamtych nie zdążyłam schudnąć, a już kolejne i zaraz robi się ciepło.
Trzeba brać się za formę.
Kolejna sprawa to temat pogody.
Nie wiem co się ostatnio z nią dzieje....
Jakaś apokalipsa czy coś.
We wtorek najpierw padał śnieg później świeciło słońce później znowu padał deszcz i znowu słońce i tak przez cały dzień.
Do tego jeszcze tak strasznie wiało, że się nie dało wyjść z domu.
Dobra ja lecę pobawić się z bratem, bo już mi nie daje żyć.
Pozdrawiam i co Wesołych świąt Bożego Narodzenia, smacznego jajka, żeby Mikołaj przyniósł wam coś ładnego, szczęśliwych walentynek i w ogóle wszystkiego wszystkiego naj :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz